wczoraj po miesiącu nieobecności dotarłam do rodzinnego domu.przyjechałam tutaj aby
się uczyć w ciszy i spokoju, a zajmuje się milionem innych rzeczy.
niestety w poniedziałek muszę wracać do Poznania (przede mną jeszcze dwa ostatnie egzaminy).
Czeka mnie też "kampania wrześniowa"-oblałam jeden egzamin.
mam nadzieję ,że dam radę zaliczyć go we wrześniu i w marcu 2012
bez żadnych zaległości wyjadę na Erasmusa
(dziś dostałam maila w którym potwierdzono moje przyjęcie na niemiecką uczelnię) !!!
stara kurtka (kupiona jakieś 10 lat temu podczas wakacji w Niemczech w New Yorkerze,
który był moim ulubionym sklepem).
Pierwszym etapem zmian było wrzucenie ją do wybielacza- była granatowa.
wczoraj doczepiłam do niej kilka ozdóbek :D
niestety efekt nie zadowala mnie w 100% dlatego czeka mnie jeszcze trochę pracy...
kurtka/jacket- New Yorker & DIY








