poniedziałek, 15 maja 2017

15.05.2017










koszulka/ tshirt- Sinsay
pasek/ corset belt- www.zaful.com
spódnica/ pencil skirt- Stradivarius
adidasy/ sneaker- Vagabond
plecak/ backpack- New Look

niedziela, 7 maja 2017

07.05.2017 make up

Od ostatniego wpisu na temat kosmetyków, których używam do makijażu minęło już ponad 3 lata.

Co się zmieniło? 

Przede wszystkim mój styl życia. Codziennie jestem na pełnych obrotach od 6 rano, a wracam do domu najwcześniej po godzinie 18.
Nie narzekam, jestem młoda i wyciskam z każdego dnia ile się da. Niemniej jednak, mój makijaż musi być na miejscu przez kilkanaście godzin, a w ciagu dnia nie mam czasu ani ochoty na ciągłe poprawki.

Kilka lat temu myślałam, że moja "przygoda" z trądzikiem dobiegła końca. Niestety, w zeszłym roku problem wrócił ze zdwojoną siłą. Zimą przeszłam kurację antybiotykową, a także zabiegi laserowe i moja cera wraca do normy. Zdecydowanie jednak mój makijaż musi kryć- czasami wypryski, ale przede wszystkim blizny potrądzikowe.

Kiedyś mój makijaż codzienny niczym nie różnił się od tego wieczorowego- teraz różnica jest ogromna (przede wszystkim w ilości warstw). 



W swojej kosmetyczce posiadam dwie bazy marki Bielenda- z efektem rozświetlającym oraz poprawiającej koloryt cery.
Sięgam po nie w przypadku wyjść na imprezy (rozświetlającą), bądź, kiedy moja cera jest zmęczona i szara (poprawiającą koloryt skóry).


Podkład to dla mnie kosmetyk, który jest najważniejszy. Bez niego się ne obejdzie.
Na co dzień używam L'OREAL True Match. Kupiłam go w ciemno, podczas promocji w Rossmanie, po opiniach, które przeczytałam w internecie. Jak dla mnie idealny na wiosnę i lato, gdyż jest bardzo lekki, a na dodatek ma dobre krycie.
W przypadku, kiedy moja skóra potrzebuje mocniejszego krycia stawiam na niezawodny Estee Lauder Double Wear (mój odcień to 1N1 Ivory Nude).
Ze względu na "specyfiki", które nakładam na twarz, by ją wyleczyć, moja skóra czasem jest mocno rozjaśniona, dlatego do rozjaśniania podkładów używam białego pigmentu do mieszania z podkładem NYX Pro Foundation Mixer.


 Liquid Concealer Golden Rose to korektor w płynie przeznaczony do pokrycia drobnych zmian skórnych. Aby ukryć czerwone stany zapalne stosuję zielony korektor Lovely. Kiedy szykuję się długa noc pod oczy nakładam korektor Marc Jacobs.



Do konkturowania na mokro używam Wonder Stick NYX- najlepszy kosmetyk, jaki do tej pory miałam do konturowania. 
Kiedy stawiam na sam róż (bez brązera i rozświetlacza) stawiam na jasne, słodkie odcienie różu: 
Rimmel Royal Blush 002 Majestic Pink lub ArtDeco Blush Couture. 
Na co dzień do konturowania używam palety modelującej EvelineContour Sensation 02 Peach Beige.
Kiedy chcę by moja cera  błyszczała, używam niezawodnego Wibo Royal Shimmer.


Z pudrem sprawa jest prosta- najlepszy jaki miałam do tej pory, nie wiem które to opakowanie. Fixer Ryżowy Ecocera- tylko on matowi moją twarz na cały dzień!


Jeśli chdzi o cienie do powiem wybieram kolory naturalne. Zawsze na oku mam najjaśniejszy cień z palety Rimmel London Magnif'Eyes 002 London Nudes Calling. W kolejce czeka numer 003 z tej samej serii- Grunge Glamour.
MAC Extra Dimension Eye Shadow to cienie, które robią całe oko: ciemniejszym obrysowuję oko, a jaśniejszym rozświetlam wewnętrzny kącik oka. 

Nie znalazłam jeszcze idealnego tuszu do moich krótkich i prostych rzęs, ale szukam wytrwale. 
Scandaleyes Rimmel się kruszy, MAC Black Extreme jest za mało eksrtremalny. Najlepiej z tej trójki wypada Rimmel Wonderfull, ale nie jest ideałem.

Do podkreślenia brwi używam żelu Brow This Way Rimmel. 


Pomadki to moje uzależnienie. Niektóre są nie używane, niektóre są wręcz identyczne. 
Moje ulubione, które przeważają w kosmetyczce to Rimmel The Only 1 (500, 600, 610, 710) oraz The Only 1 Matte (200, 700, 810). 


Klasyk to klasyk, ale czasami mam ochotę na pomadki w płynie- szczególnie te matowe. 
K Lips Pink Poison kupiłam podczas ostatniej promocji w Rossmanie i jest ok. OK to dobra recenzja. Zdecydowanie wygrywa z nią Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick.